Zapisz się na mój newsletter  i bądź ze mną w stałym kontakcie!

KIM JESTEM?

Od 2016 roku prowadzę gabinet psychologiczno - dietetyczny i zmieniam moim klientom nie tylko nawyki, ale często także życie.

Z początku większość osób bardzo sceptycznie podchodziła do tematu psychologii w diecie i chciała rozwiązań na już.

Nie miałem odwagi żeby się sprzeciwić i wykonywałem moją pracę najlepiej jak potrafię, ale jako dietetyk.
Dokładnie wiem z jakimi przeciwnościami musi się zmagać osoba borykająca się z problemem otyłości.

Sam przez kilka lat zastanawiałem się jak schudnąć?

W przypadku dostępnych na wyciągnięcie ręki gotowych diet w Internecie byłem ekspertem.
Po wielu latach nadmiernej potliwości, zmęczenia i ogromnej ilości kompleksów podjąłem najważniejszy krok w moim życiu.

Wiedziałem, że dieta oraz ruch jest tylko pewnym elementem całej układanki. Zrozumiałem, że to właśnie podejście kompleksowe jest kluczem do sukcesu. 

Podejście kompleksowe w tym wypadku to przede wszystkim uwzględnienie zasobów psychoenergetycznych każdego człowieka, praca nad mocnymi stronami oraz wyzbycie się blokujących zakazów oraz nakazów.

Nieustanna dawka motywacji za pomocą dialogu motywacyjnego, praca nad samoakceptacją i wprowadzanie nowych nawyków w życie.



Czy otyłość znam z autopsji?

Zauważyłem przede wszystkim, że tkwię w błędnym kole i totalnie zafiksowałem się na efekcie końcowym, w ciemno przechodząc na kolejne restrykcyjne jadłospisy. Z perspektywy czasu śmiało mogę napisać, że zajadałem moje trudne, niezidentyfikowane jeszcze emocje. Miałem przeświadczenie, że jestem zły to jem, nawet nie skupiając się zupełnie na tym czy jest to rzeczywiście w ogóle złość? Czy może np. poczucie winy? Albo lęk?Jadłem naprawdę wszystko, po prostu przestałem dzielić żywność na dobrą oraz złą. Usunąłem z mojego życia kompulsywne napady i z czystym sumieniem mogę napisać:

Zauważyłem przede wszystkim, że tkwię w błędnym kole i totalnie zafiksowałem się na efekcie końcowym, w ciemno przechodząc na kolejne restrykcyjne jadłospisy. Z perspektywy czasu śmiało mogę napisać, że zajadałem moje trudne, niezidentyfikowane jeszcze emocje. Miałem przeświadczenie, że jestem zły to jem, nawet nie skupiając się zupełnie na tym czy jest to rzeczywiście w ogóle złość? Czy może np. poczucie winy? Albo lęk?Jadłem naprawdę wszystko, po prostu przestałem dzielić żywność na dobrą oraz złą. Usunąłem z mojego życia kompulsywne napady i z czystym sumieniem mogę napisać:

 

UZYSKAŁEM WOLNOŚĆ OD NIEUSTANNEGO MYŚLENIA CO JEŚĆ MOGĘ, A CZEGO NIE MOGĘ, ALE BARDZO CHCĘ!

Prowadzę konsultacje indywidualne, o których dowiesz się więcej poniżej


Jestem także twórcą ebooka Mentalna Klucha